Nowości 
Dywan
reedycja

wydawnictwo: REBIS
cena: 25.90 zł
przekład:
Jarosław Kotarski
Ciemna strona Słońca
reedycja

wydawnictwo: REBIS
cena: 25.90 zł
przekład:
Jarosław Kotarski
Świat Finansjery - recenzja
Któż mógł przypuszczać, że do tego dojdzie? Moist von Lipwig, złodziej, oszust i krętacz niemający sobie równych bodaj na całym Świecie Dysku, stał się przykładnym obywatelem. Jako Poczmistrz Ankh-Morpork codziennie kontrasygnuje mnóstwo formularzy i raportów, a w następnym roku ma szansę zostać Przewodniczącym Gildii Kupców, co wiąże się z otrzymaniem pozłacanego łańcucha do wyłącznej dyspozycji. I właśnie wtedy, kiedy życie Moista jest w miarę poukładane, za sprawą lorda Vetinari Poczmistrz otrzymuje propozycję nie do odrzucenia - musi zaopiekować się nowym Prezesem Królewskiego Banku Ankh-Morpork, a sam zostać Zarządcą Mennicy. I wszystko byłoby po prostu kolejnym wyzwaniem dla przykładnego urzędnika państwowego, gdyby nie mały szkopuł - na życie uroczego pieska Pana Marudy, futrzastego Prezesa Banku (a tym samym i na życie jego nowego pana) dybie wyjątkowo niesympatyczna rodzina Lavishów. Składa się ona między innymi z szalonego Cosma, który próbuje przemienić się w Vetinariego - każe ukraść jego buty, myckę, a także laskę z ostrzem z krwi tysiąca ofiar (jak głosi morporska plotka), nazywa swojego sekretarza Drumknottem i nosi sygnet z literą V. Cosmo w rzadkich chwilach nieudawania tyrana Aknh-Morpork usiłuje odzyskać bank z rąk Lipwiga i łapek Pana Marudy. To jednak nie przeszkadza Moistowi wprowadzić nowego sposobu płatności - "banknotów", które mieszkańcy Ankh-Morpork kolekcjonują jak znaczki, a które mają zastąpić nieużyteczne zdaniem Zarządcy Mennicy złoto. Swoimi antymonetarystycznymi poglądami Lipwig wywołuje prawdziwą burzę w świecie ankhmorporskiej finansjery, filar Banku, pan Bent o tajemniczej przeszłości, niemal odmawia współpracy z nim, wiecznie dymiąca narzeczona Moista prowadzi jakieś wykopaliska z dala od miasta, natomiast Pan Maruda znajduje sobie Bardzo Nieprzyzwoitą Zabawkę i używa jej w najmniej odpowiednich momentach. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej utworzonej z kłopotów, jakie dotykają Lipwiga... Bowiem w piwnicach Banku znajduje się niebezpiecznie dokładny model ekonomii miasta, zwany Chluperem, którego autor, Hubert, ma za sługę prafdzifego Űberfaldzkiego Igora, co powinno dać Moistowi nieco do myślenia na temat zdrowia psychicznego Huberta...

W "Świecie Finansjery" nie brak zabawnych momentów, typowo Pratchettowskiego humoru i galerii barwnych postaci. Niestety, fabuła stanowi niemal kalkę "Piekła Pocztowego" (upadłe przedsiębiorstwo państwowe - Moist na jego czele, pełen ożywczych pomysłów - przeszkadzające schwarzcharaktery - mnóstwo łutów szczęścia - ostateczny tryumf Lipwiga), co może nieco irytować. Z drugiej zaś strony, akcja toczy się wartko, uboczne wątki dopełniają całości, mamy znowu do czynienia z Moistem, bohaterem wciąż nowym dla czytelników Pratchetta, który jednak zaskarbił już sobie sympatię praktycznie wszystkich. Coraz wyraźniej zaznaczone jest też dzieło modernizacji Ankh-Morpork, zwane przez Patrycjusza "przedsięwzięciem". Możemy więc spodziewać się w kolejnych książkach ze Świata Dysku rozwinięcia tego wątku.

Może "Świat Finansjery" nie jest najlepszą z książek napisanych przez T. Pratchetta, jednak na pewno nie jest najsłabszą ze Świata Dysku. Bez wątpienia powinien zapoznać się z nią każdy wielbiciel sir Pratchetta, a Moista w szczególności. A tym, którzy "Świat Finansjery" już przeczytali, pozostaje czekać na zapowiadaną trzecią część cyklu o Lipwigu - "Raising Taxes".
Dodane przez Adrianna Vetinari dnia 17/06/2010 16:10 · 6 Komentarzy · 339 Czytań · Drukuj
Komentarze
zosia11 dnia 25/06/2010 14:43

ponder, pozwól, że cię poprawię: to jest ŚFietne! smiley Bardzo mi się podoba.
Adrianna Vetinari dnia 18/06/2010 17:00

dziękuję, ponderze, jestem miło zaskoczona smiley
ponder dnia 18/06/2010 14:23

Z tym, że to kalka się całkowicie nie zgadzam... Ale sformułowanie "prafdzify uberwaldzki Igor" użyte w tak naturalny sposób mnie po prostu rozwaliło xD
Nie no, świetne!
Adrianna Vetinari dnia 17/06/2010 21:30

najbardziej w Twoich wypowiedziach i tak podoba mi się słowo BRAWO, dziękuję smiley
Gooseberry dnia 17/06/2010 21:04

Suplement: zdradziłaś tyle treści, ile trzeba, nie spojlerując, brawo smiley
Gooseberry dnia 17/06/2010 16:21

Pięknie zarysowałaś główne wątki, ale nie zdradziłaś tego, co najistotniejsze. Lekko się czyta, brawo smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [4 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
statystyka